środa, 22 lutego 2017

RECENZJA: Bambusowy Zegarek (ePrezenty.pl)


Biżuteria nigdy nie była czymś na co zwracałam szczególną uwagę. Bransoletki i naszyjniki zawsze przeszkadzały mi w codziennych czynnościach, więc mimo tego, że bardzo często je kupowałam, nigdy w nich nie chodziłam. Jedyną biżuterią jaką jestem w stanie znieść na co dzień są zegarki i dzisiaj przychodzę do Was z recenzją jednego z nich- dokładniej bambusowego zegarka z grawerem ze strony ePrezenty.pl, który wybrałam dla siebie w ramach prezentu walentynkowego.


Nigdy wcześniej nie zamawiałam przez internet produktu z grawerem i początkowo obawiałam się tego typu zakupu, a szczególnie tego czy grawer będzie umieszczony tak jak będę chciała i czy ostatecznie mi się spodoba. Na szczęście cały proces zakupowy jest bardzo prosty i możemy wpisać nie tylko tekst jaki chcemy wygrawerować, ale też dodatkowe uwagi, dzięki którym grawer na pewno będzie wyglądał tak jak sobie tego życzymy. Dodatkowym plusem jest też to, że zamówienie przyszło do mnie bardzo szybko bo w ciągu 3 dni roboczych (dokładnie 14 lutego) zapakowane w dużą paczkę w której w środku znajdowało się papierowe pudełko z zegarkiem.


Zegarek wykonany jest z impregnowanego drewna bambusowego, stali nierdzewnej i szkła mineralnego. Pasek, w kolorze, który najłatwiej określić mi jako karmelowy, wykonany jest ze skóry naturalnej, dzięki czemu mimo swoich dość dużych rozmiarów zegarek jest bardzo lekki, a sam materiał miły w dotyku. Na stronie sklepu możemy przeczytać także, że poszczególne egzemplarze zegarka mogą różnić się strukturą drewna, co sprawia, że każdy z nich jest unikatowy. Mimo tego, że ja wybrałam go sama dla siebie zegarek idealnie sprawdzi się na prezent 


Największy problem przy wyborze zegarka sprawił mi grawer - zupełnie nie wiedziałam jakie słowa na nim umieścić. Ostatecznie zdecydowałam się na cytat z jednego z vlogów Krzysia Gonciarza "Ktoś jest kimś, kiedy nie jest nikim". Grawer wykonany jest techniką laserową w wewnętrznej stronie zegarka, dzięki czemu jest bardzo trwały. Dzięki swojemu prostemu, klasycznemu wyglądowi zegarek sprawdzi się nie tylko do codziennych stylizacji, ale także tych bardziej eleganckich czy sportowych. Jest to zdecydowanie mój ulubiony zegarek, którego zakup mogę w 100% polecić każdemu.

ocena: 10/10



Mieliście kiedyś bambusowy zegarek? A może zamawialiście coś innego ze strony ePrezenty.pl?

czwartek, 9 lutego 2017

Zimowy HAUL zakupowy #1

Sesja, sesja i po sesji czyli najwyższy czas wrócić do pisania postów. Wszystko udało mi się pozdawać w pierwszym terminie, więc w tym roku wyjątkowo mam dwa tygodnie ferii i obiecuję, że teraz na blogu posty będą ukazywać się dużo regularniej. Dzisiaj przygotowałam dla Was HAUL z kilkoma rzeczami, które udało mi się kupić na zimowych wyprzedażach w ciągu ostatniego miesiąca. Nie są to wszystkie rzeczy, więc za jakiś czas możecie spodziewać się kolejnego posta z pozostałymi zakupami. 


Pierwszą kupioną przeze mnie rzeczą jest czarna bomberka w kolorowe kwiaty z Zary, którą kupiłam za niecałe 80 zł. Jest to zdecydowanie mój ulubiony zakup, ale też jedyna rzecz, której tak naprawdę nie potrzebowałam, a raczej planowałam zakup bomberki w zupełnie innym kolorze.


Podczas trzech różnych zakupów w Zarze kupiłam też trzy bluzki z długim rękawem - czarną, szarą i granatowo-białą, które są typowymi basicami i idealnie sprawdzają się do każdej stylizacji. Każda z bluzek kosztowała około 20-30 złotych.


Ostatnią ubraniową rzeczą jaką udało mi się kupić jest sweter - jednak nie jest to zwykły, prosty sweter tylko gruby, długi i oversizeowy na którego polowałam od dłuższego czasu i znalazłam go w H&M za 40 zł. 


Kolejnej rzeczy nie kupiłam, ale dostałam od mamy, która znalazła dla mnie w Pull&Bear czarny plecak-torebkę za niecałe 10 zł. Jest on wykonany z bardzo cienkiego materiału i idealnie sprawdzi się wiosną i latem do sportowych outfitów.


Ostatnią rzeczą, którą chciałam Wam pokazać w tym poście jest torebka, którą kupiłam dopiero za czwartym albo piątym podejściem, ponieważ nie potrafiłam się do niej w 100% przekonać. Torebka powstała dzięki współpracy Zary z firmą Smiley i ostatecznie kosztowała mnie 50 zł.


A Wy co kupiliście ostatnio na wyprzedażach?

niedziela, 22 stycznia 2017

Kim naprawdę jesteś?


-Ludzie na całym świecie spędzają niezliczone godziny karmieni rozrywką w postaci filmów, telewizji, gazet, YouTube, Internetu i niedorzeczne jest myślenie, że to wszystko nie zmienia naszego mózgu. Równie niedorzeczne jest myślenie, że to masowe odwracanie uwagi nie jest wygodne dla tych, którzy są u władzy. Ludzie umierają z głodu i nawet o tym nie wiedzą, bo konsumują masowo produkowane śmieci. Opakowania są kolorowe i krzykliwe, ale rozrywka jest produkowana w tych samych fabrykach, które robią batoniki i iPady. Projektowana przez ludzi, którzy zadają sobie pytanie: jak możemy sprzedać tego więcej? Ci ludzie są bardzo dobrzy w tym co robią, ale dostajesz to co dostajesz, bo oni to produkują, sprzedają Ci coś. Cały świat jest na tym zbudowany, polityka jest na tym zbudowana, korporacje są na tym zbudowane, związki międzyludzkie są na tym zbudowane. Umieramy z głodu, wszyscy, jednocześnie zabijając się nawzajem, nienawidząc się nawzajem, wyzywając się od kłamców i złych ludzi, bo wszystko kręci się wokół marketingu. Chcemy wygrywać, bo jesteśmy samotni i puści, i boimy się. Powiedziano nam, że wygrywanie to zmieni, ale nie ma czegoś takiego jak wygrywanie. 

Co można zrobić? Mów kim jesteś. Wyraź to w swoim życiu i pracy. Powiedz to komuś, kto jest zagubiony, komuś, kto jeszcze się nie urodził, komuś kto się urodzi za 500 lat. Twoja praca będzie zapisem Twoich czasów, sama się nim stanie, ale co ważniejsze - jeśli będziesz szczery wobec tego kim jesteś, pomożesz tej osobie być mniej samotną w jej własnym świecie, bo ta osoba zobaczy siebie w Tobie i to jej da nadzieję. Mnie dało nadzieję i ciągle do tego wracam, to ma niezwykłą wagę w moim życiu. Daj to światu zamiast to światu sprzedawać. Nie pozwól sobie wmówić, że świat jest jaki jest, bo musi taki być i na koniec dnia każdy musi być sprzedawcą. Postaraj się nim nie być. 
Cytując E. E. Cummingsa: "Bycie sobą w świecie, który dniami i nocami mówi Ci jak być kimś innym, to najcięższa walka w życiu człowieka." Świat Cię potrzebuje. Nie potrzebuje Cię na imprezie po tym jak przeczytałeś książkę o tym jak wypaść dobrze na imprezie. Takie książki istnieją i są kuszące, ale oprzyj się im. Świat potrzebuje Cię na imprezie, żebyś zaczynał prawdziwe rozmowy, mówił "nie wiem" i był miły.-


A więc kim tak naprawdę jesteś?

wtorek, 17 stycznia 2017

RECENZJA: Babcia Agafia Szampon Tonizujący



O produktach do włosów Babci Agafii słyszałam bardzo dużo od dłuższego czasu, ale na przetestowanie produktu tej firmy zdecydowałam się dopiero dwa miesiące temu przy okazji zakupów w jednej z drogerii internetowych. Zaciekawił mnie ich naturalny skład i bardzo niska cena, a jako, że miałam problem z przetłuszczającymi się włosami postanowiłam sięgnąć po tonizujący szampon do włosów przetłuszczających się, który dodatkowo był wtedy na promocji i kosztował niecałe 4 złote.


Z informacji na stronie możemy dowiedzieć się, że szampon wzmacniający na bazie naturalnych składników przywraca prawidłową strukturę włosom skłonnym do nadmiernego przetłuszczania się, normalizuje kwasowość skóry głowy, odżywia i wzmacnia cebulki. Dodatkowo przywraca włosom naturalny blask i witalność. W jego skład wchodzą: woda, wyciąg z korzenia mydlanego, centurii, rumianku, łopianu, Cocoes oleum, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride i Citric Acid.


Pierwsza rzecz którą zauważyłam po użyciu szamponu to jego charakterystyczny zapach, który nie należy do najprzyjemniejszych, na szczęście nie utrzymuje się długo na włosach i po kilku zastosowaniach da się do niego przyzwyczaić. Całkiem dobrze się pieni dzięki czemu łatwo rozprowadzić go na włosach i szybko się spłukuje. Jest to na pewno szampon, który bardzo mocno oczyszcza włosy, szczególnie tak cienkie jak moje, i może przyczynić się do wysuszenia delikatnej skóry głowy. Świetnie zmywa z włosów wszystkie oleje, maski, odżywki itp., dlatego jest to mój numer 1 jeśli chodzi o szampon którego używam po olejowaniu włosów. Dobrze sprawdził się przez pierwsze dwa tygodnie stosowania, kiedy miałam problem z przetłuszczającymi się włosami, jednak potem zaczął mocno wysuszać skórę głowy, dlatego nie polecam go do codziennego stosowania. Obecnie myję nim włosy raz w tygodniu aby dokładnie oczyścić je z wszystkich produktów, które stosowałam w ciągu tygodnia.

ocena: 8/10


Stosowaliście kiedyś produkty do włosów receptury Babci Agafii?

czwartek, 12 stycznia 2017

RECENZJA: Shills Natural Science Purifying peel-off Mask (Black Mask)


Czarna maska to produkt o którym słyszała chyba każda kobieta. Od kilku lat na blogach i YouTube ciągle o niej głośno i można zobaczyć miliony recenzji i testów na żywo. Jednak czy maska naprawdę jest tak cudowna jak wszyscy o niej mówią? Jako, że mam problem z wągrami i zaskórnikami postanowiłam przetestować dla Was czarną maskę firmy Shills Natural Science i wrzuciłam ją do koszyka przy okazji zakupów na eZebra.


Według opisu sklepu maska ma głęboko oczyszczać skórę, likwidować niedoskonałości, eliminować martwy naskórek i odświeżać wygląd skóry. Jest to maska do usuwania trądziku, zarostu i zaskórników na czoło, nos i brodę. Maska głęboko oczyszcza, pozostawiając świeżą, pachnącą i delikatną w dotyku skórę.  W składzie maski znajdziemy aktywny węgiel, witaminy (A, B5, E), ekstrakt z owsa, nagietka i owoców cytrusowych.


Ja maski używałam 2-3 razy w tygodniu przez ponad miesiąc aby naprawdę dobrze przetestować ten produkt. Pierwsze co zaskoczyło mnie w tej masce to to, że jej ściąganie nie jest wcale tak bolesne jak możemy zobaczyć na wielu filmikach. Nie jest to przyjemna czynność i trzeba uważać żeby nie nałożyć jej na skórę pod oczami, ale da się do tego przyzwyczaić. Maska bardzo szybko zasycha i przy ściąganiu nie podrażnia cery. Jeżeli chodzi o to co obiecał producent maska na pewno oczyszcza skórę, sprawia, że skóra jest gładka i usuwa z niej wszelki zarost, niestety z zaskórnikami nie jest już tak dobrze. Czasem zdarzy jej się wyciągnąć pojedyncze zaskórniki jednak są to sporadyczne przypadki i najczęściej po jej ściągnięciu większe zaskórniki dalej zostają. Moim zdaniem ta maska nie jest takim hitem za jaki wszyscy go podają. Dobrze sprawdzi się na co dzień jako produkt który ma zapobiegać powstawaniu nowych zaskórników, jednak w oczyszczaniu tych które już są na skórze sprawdza się bardzo przeciętnie.

ocena: 6/10

Stosowałyście kiedyś czarną maskę? Wolicie robić ją same, czy kupić gotową?